Szymon Hołownia (strona 81 z 91)

Białoruś. Szymon Hołownia wzywa polski rząd do działania. "To mogą być ostatnie wybory, które udało się Łukaszence sfałszować"
WIDEO

Białoruś. Szymon Hołownia wzywa polski rząd do działania. "To mogą być ostatnie wybory, które udało się Łukaszence sfałszować"

Szymon Hołownia był gościem Marcina Makowskiego w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Były kandydat w wyborach prezydenckich 2020 oraz twórca projektu Polska 2050 był pytany o obecną sytuację na Białorusi. Pojawiło się pytanie, czy strona polska z premierem Mateusz Morawieckim oraz ministrem Jackiem Czaputowiczem na czele, zareagowała w odpowiedni sposób. - Chyba trochę późno się obudzili, ale dobrze, że coś w tej sprawie robią. Nietrafiona była propozycja zwoływania szczytu UE. To się załatwia w inny sposób - przekonywał Hołownia. - Polska nie ma żadnej pozycji w UE, dzięki staraniom PiS. Nie mamy tam głosu, ani siły. Nie jesteśmy kreatorem polityki wschodniej - dodał gość WP. Jednocześnie podkreślił, że "trudno powiedzieć, jak ta dynamika protestów będzie przebiegała". - Powinniśmy być gotowi na to, żeby takiego schronienia tym ludziom, którzy chcą tu przyjechać, udzielić - zaznaczył Szymon Hołownia. - Może znowu zauważymy, że jest Białoruś i mamy sąsiada - dodał. - Wzywam rząd polski i apeluje do tego, by jak najszybciej zrewidował swoje programy wsparcia społeczeństwa demokratycznego na Białorusi - powiedział gość WP, mówiąc m.in. o młodzieży przyjeżdżającej do Polski w ramach stypendiów, czy też białoruskich mediach działających w Polsce. - To mogą być ostatnie wybory, które udało się Łukaszence sfałszować - oświadczył Szymon Hołownia.
Karolina Kołodziejczyk Karolina Kołodziejczyk
Wybory 2020. Szymon Hołownia porównał polską politykę do Titanica: "naprawdę tonie"
WIDEO

Wybory 2020. Szymon Hołownia porównał polską politykę do Titanica: "naprawdę tonie"

Gościem programu WP "Newsroom" był Szymon Hołownia. Kandydat na prezydenta zapytany został o to, czy w kampanii niekiedy puszczają nerwy. Było to nawiązaniem do przepychanki na schodach przy oczyszczalni ścieków między posłem Nitrasem a posłem Kaletą. W odpowiedzi Hołownia wspomniał o zdjęciu, na które natrafił w sieci. Fotografia przedstawiała właśnie posła Nitrasa, trzymającego w "żelaznym uścisku" ministra Kaletę. Całość opatrzona była podpisem "Jaki kraj taki Titanic". - Jest to w pewnym sensie Titanic. Mam wrażenie, patrząc teraz przed drugą turą wyborów, że polska polityka naprawdę tonie i najgorsze jest to, że toniemy z nią my wszyscy - dodał. Hołownia pokreślił jednocześnie, że sceny agresji obserwuje nie tylko w wykonaniu polityków, którzy "nawzajem szarpią się przy oczyszczalni ścieków", ale też w wielu miejscach odwiedzanych przez kandydatów. Przytoczył tu sytuację, do której doszło w Nowej Soli - spięcia między sympatykami obydwu kandydatów. - Jeszcze tydzień nakręcania emocji i to się może zakończyć tragicznie - zaznaczył. Jego zdaniem kampania ta w żaden sposób nie dotyka już "kwestii merytorycznych". - W ludziach narasta złość i agresja, które wyładowują na sobie nawzajem. Scena z oczyszczalni jest może trochę humorystycznym, trochę parodystycznym, ale jednak też tragicznym czubkiem góry lodowej - spuentował.